Kruk, co kracze pokrakanie

To trzecia z edukacyjnych bajek dla dzieci uczących akceptacji siebie i innych. Tym razem Kruk trafia do obcego miasta. Potrafi krakać tylko w swoim języku. Nikogo nie rozumie, nikt go nie rozumie, ale wszyscy rozumieją, że jego inność jest niezwykle interesująca. Przechodnie robią sobie z nim zdjęcia, proszą o wywiad i udzielają pomocy.

 

Bardzo pokrakany język. Bardzo nam się podobało. Śmieszny tekst. Fajna książka dla dzieci, które uczą się mówić „R”. 

 

Recenzję napisały Maja i Pola, córki Kasi Krzywickiej-Zdunek

Kruk-pan-poeta-okladka

39,90

9 w magazynie

Rzeczywiście – słowa z literą „R” pojawiają się tu aż 33 razy, nie licząc tytułu. Dla dzieci w wieku przedszkolnym to doskonała okazja, żeby poćwiczyć poprawną jej wymowę. A przy okazji poznać bohateRa, który nie przejmuje się swoją „obcością”. Ba! Dla miejscowych jest ogromną atrakcją, a nie zagrożeniem.

Książka uczy także, że warto poznawać obce języki i kultury i starać się je zrozumieć. Inaczej, bowiem, pozostaną dla nas niezrozumiałe czy – tak jak w przypadku Kruka – „pokrakane”.