“Słowo Daje”. Kura robi show.

Dzieci jak biegają wokół tortu – ale jak najwolniej

Do kawiarni „Słowo Daje” przyszła Kura. Z nią Pan Poeta, czyli jej nieformalny tata, choć podobieństw trudno się dopatrzyć. Przyleciał też „Wróbel, co oćwierkał sąsiadów” i Kruk, którego krakania nikt nie rozumie. Ale najważniejsze, że przyszły dzieci. Wśród nich także recenzentka książki „Kura, co tyła na diecie”, czyli Zoja. Wszystkie dzieci chciały się bawić w czytanie bajek Pana Poety. Nie samo czytanie, bo bawiliśmy się na całego.

Ale zanim zaczęło się przedstawienie, kilkoro dzieci, zupełnie jakbyśmy się znali od lat, podeszło do Pana Poety, Kury i całej gromadki innych pacynek. A co to za piórka w tym kubeczku? – zaczęły dociekać maluchy. Odpowiedziałem, że dla nich, więc szybko się poczęstowały. Jedna dziewczynka położyła mi piórko na głowie: „teraz nie będzie już pan taki łysy. Mój tata jest całkiem łysy, ale pan to jeszcze tych trochę włosów ma…”. Cały misterny plan z fryzjerem dzień wcześniej okazał się marną próbą manipulacji. Przed dzieciakami nic się nie ukryje.

Pan Poeta Show
Dzieci usiadły, Pan Poeta kucnął, a Kura zaczęła gdakać, jak to posłuchała innych i przeszła na dietę. Później, że bardziej niż innych słuchała siebie i podjadała swoje przysmaki, ziarenka i w zasadzie wszystko. Tu Pan Poeta przerwał, a Pani Janka rozsypała papierowe ziarenka wyglądające zupełnie jak confetti. Dzieci zbierały je i wkładały do baloników. Po wypełnieniu ich powietrzem, maluchy zobaczyły, że ziarenka są w brzuchu Kury. Pan Poeta czytał dalej.

Kiedy Kura się najadła, poczuła wyrzuty sumienia, więc żeby nie było, poszła biegać. Tyle że wokół tortu, który też gdzieś tam sobie podjadała. Ułożyliśmy z dziećmi piętrowy tort z poduszek. A że maluchy miały w rękach wypełniony ziarenkami brzuszek Kury, biegały tak jak ona – bardzo, bardzo wolno, bo przecież była najedzona i ciężka. Wygrywał ten, kto biegał najwolniej. Pan Poeta, niestety, podszedł czy też “podbiegł” do zadania za ambitnie i nie wygrał tej konkurencji…

Ilustracje jak marzenie
Pani Janka pokazywała dzieciom ilustracje z książki o Kurze, co tyła na diecie. Maluchy doskonale rozpoznały wszystkie przysmaki, jak lody i ciastka. A ich rozmarzone oczy, kiedy mówiły o łakociach – wprost bezcenne ;).

Co to jest dieta i co jest zdrowe?
Na sam koniec przeszliśmy do rozmowy o tym, co to jest dieta, co na diecie powinniśmy jeść i dlaczego. Wtedy też Pan Poeta rozdał dzieciom pluszowe warzywa i zaczęło się „częstowanie” nimi Kury. Po kilku sekundach miała tyle warzyw w dziobie, że nie mogła ich utrzymać. Kura pewnie przeszczęśliwa. Gorzej z Panem Poetą, który robił, co mógł, by nic nie wypadło z dziobu – ale znowu musiał uznać wyższość dziecięcej wyobraźni.

Kawa Pana Poety
Rodzice w tym czasie mieli czas swobodnie porozmawiać przy kawie, z której dochód przeznaczony był na wsparcie akcji na www.wspieramkulture.pl/panpoeta

Tam na każdego czeka wiele ciekawych nagród tematycznie powiązanych z Kurą. Z jej pasją do jedzenia wiąże się nagroda „Kurinarium”, czyli rymowane przepisy na kurze przysmaki, jak „Kurpnik”, „Kurosant” czy „Makuron”. Jest również „Kura pazurem w dedykacji”, czyli książka o „Kurze, co tyła na diecie” z osobistą dedykacją od bohaterki. Można także wybrać „Kurację Panem Poetą”, czyli wizytę Pana Poety i jego ptaków w przedszkolu, księgarni czy kawiarni, tak jak miało to miejsce w „Słowo Daje”. Pan Poeta był zaszczycony, mogąc poznać tak ciekawe miejsce, w którym naprawdę można poczuć się jak w domu.

Oprócz kącika z zabawkami dla dzieci jest tam mnóstwo ciekawych książek i, z tego co pamiętam, także warsztaty dla dzieci, podczas których dzieci i Pani Janka bawią się tak dobrze, jak na naszym spotkaniu. Jest też plakat, że „Słowo Daje” wspiera akcję autora, tak jak wiele innych życzliwych osób, dzięki którym akcja ma już ponad połowę wyznaczonego celu. Serdecznie dziękuję Wam za wsparcie, bo dzięki Wam „Kura, co tyła na diecie” ukaże się już niebawem. Dzięki i do zobaczenia.

%d bloggers like this: