Bajki o tolerancji

 

 

Nie mówią o tolerancji, a ją pokazują. Pan Poeta uczy, że zanim zaakceptujemy innych,
musimy zaakceptować samych siebie. To pierwszy krok do prawdziwie tolerancyjnej postawy.

Właśnie o tym jest pierwsza z serii bajek o tolerancji, czyli „Kura, co tyła na diecie”. Z pozoru zabawna książka o kurze, która zgodnie z modą chce być „fit”. Jednak  tak bardzo uwielbia jedzenie, że zawsze znajdzie wytłumaczenie, by tu coś skóbnąć i podjadać. Oczywiście szybko tyje, ale i na to znajduje wytłumaczenie. Akceptuje siebie, taką jaką jest, podsumowując: Ja dla siebie i kogutka / Piękna jestem, choć krąglutka“.

Pewnego dnia na “wróblowe” drzewo przylatują inne ptaki. Nietolerancyjny mały ptaszek nie jest z tego zadowolony i daje upust swoim emocjom. Gani Słowika, bo od jego śpiewu boli Wróbla głowa. Krukowi dostaje się za to, że kracze niczym kra łamana, a sowi śpiew to kompletne nieporozumienie, bo ni to jęki, ni piosenki. Wróbel najwidoczniej nie akceptuje tego co nowe.

Trudne słowa jak “tolerancja” i “akceptacja” nie pojawiają się w tekście, ale wybrzmiewają jako morał. Nie można być nieakceptującym innych egoistą i myśleć tylko o sobie, bo tym nie zaskarbimy sobie sympatii otoczenia. Tak jak Wróbel, który krzyczy, ale żaden ptak nie reaguje na jego zaczepki. Nikt z nim nie rozmawia.

Dopiero kiedy mądra sroka zauważa, że drzewko jest wspólne, więc każdy może śpiewać tam o każdej porze, Wróbel staje się tolerancyjny i dołącza do chóru ptaków. Dla Rodziców jest to bardzo klarowne przesłanie, o czym opowiada Mateusz – tata Tosi.

To opowieść o inności

Odrębność zaczyna się już na poziomie konstrukcji bajki. Pan Poeta odróżnił ją od poprzednich bajek, zmieniając układ rymów z charakterystycznego dla siebie AABB na AABCCB. Tym sposobem “Kruk” jest inny także pod względem formalnym, co jeszcze mocniej podkreśla wymowę samej bajki. Opowiada ona o Kruku, który  budzi się w zagranicznym mieście. Czuje się obco, bo nic nie rozumie – tak jak i inni jego krakania. Jednak zamiast niechęci bohater wzbudza ciekawość. Inne zwierzęta dopytują go o pochodzenie, fotografują się z nim i zapraszają do siebie. Są wobec niego serdeczni, co widać szczególnie w warstwie ilustracyjnej.

 

Inne miasto, inny język

Bajkę można interpretować także jako zachętę do nauki języków obcych. Oprócz wartości edukacyjnej, ta książka dla dzieci ma też wartość logopedyczną. Pełno tu zbitek “kra”, “krakanie”, “pokrakany”, dzięki którym można bardzo kreatywnie ćwiczyć aparat mowy. To także bajka o podróżowaniu, co zauważyła blogerka i podróżniczka, Iwona Kwasiborska.