Bajki o tolerancji

Nie mówią o tolerancji, a ją pokazują. Pan Poeta uczy, że zanim zaakceptujemy innych,
musimy zaakceptować samych siebie. To pierwszy krok do prawdziwie tolerancyjnej postawy. 

Wróbel, co oćwierkał sąsiadów

Kruk, co kracze pokrakanie

kurakura

Właśnie o tym jest pierwsza z serii bajek o tolerancji, czyli „Kura, co tyła na diecie”. Z pozoru zabawna książka o kurze, która zgodnie z modą chce być „fit”. Jednak  tak bardzo uwielbia jedzenie, że zawsze znajdzie wytłumaczenie, by tu coś skóbnąć i podjadać. Oczywiście szybko tyje, ale i na to znajduje wytłumaczenie. Akceptuje siebie, taką jaką jest, podsumowując: Ja dla siebie i kogutka / Piękna jestem, choć krąglutka". 

Kura w pierwszej kolejności "dla siebie” jest kimś więcej niż tylko zgrabnym ciałem, a dopiero później dla kogoś. Według niej piękno ma znacznie szerszy wymiar niż 90/60/90 i kryje się w jej wnętrzu, cechach charakteru i kulinarnej pasji. Właśnie to czyni ją piękną dla niej samej i dla  kogutka. 

Bajkę polubimy także za to, że w zabawny sposób ilustruje nas samych. Czy nie jest tak, że najczęściej mówimy o dietach, które zaczynamy "od jutra"? Podobnie jak Kurze niekiedy trudno nam zrezygnować z kulinarnych przyjemności. Z tymi problemami spotyka się na co dzień Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska, z poradni dietetycznej Dietosfera.

Bez zbędnej dydaktyki Kura uczy samoakceptacji. Robi to z sprytnie i z humorem, bo słowa "tolerancja” ani "akceptacja”  w ogóle nie pojawiają się w bajce. Pokazuje dzieciom, że wygląd wcale nie jest najważniejszy i dobrze jest, kiedy czujemy się ze sobą szczęśliwi. Historia Kury przygotowuje dzieciom drogę do kolejnego kroku w nauce tolerancji, czyli akceptacji innych. O tym właśnie jest druga książka Pana Poety: "Wróbel, co oćwierkał sąsiadów”.

ZAMÓW KURĘ

Wróbel, co oćwierkał sąsiadów

wrobelwrobel

Pewnego dnia na "wróblowe” drzewo przylatują inne ptaki. Nietolerancyjny mały ptaszek nie jest z tego zadowolony i daje upust swoim emocjom. Gani Słowika, bo od jego śpiewu boli Wróbla głowa. Krukowi dostaje się za to, że kracze niczym kra łamana, a sowi śpiew to kompletne nieporozumienie, bo ni to jęki, ni piosenki. Wróbel najwidoczniej nie akceptuje tego co nowe.
 

Trudne słowa jak "tolerancja” i "akceptacja” nie pojawiają się w tekście, ale wybrzmiewają jako morał. Nie można być nieakceptującym innych egoistą i myśleć tylko o sobie, bo tym nie zaskarbimy sobie sympatii otoczenia. Tak jak Wróbel, który krzyczy, ale żaden ptak nie reaguje na jego zaczepki. Nikt z nim nie rozmawia. 

Dopiero kiedy mądra sroka zauważa, że drzewko jest wspólne, więc każdy może śpiewać tam o każdej porze, Wróbel staje się tolerancyjny i dołącza do chóru ptaków. Dla Rodziców jest to bardzo klarowne przesłanie, o czym opowiada Mateusz – tata Tosi.

Po nauce samoakceptacji w „Kurze, co tyła na diecie...” oraz tolerancji wobec innych we "Wróblu, co oćwierkał sąsiadów”, Pan Poeta zaprasza dzieci do kolejnej książki, w której tolerancja jest czymś zupełnie naturalnym. 

ZAMÓW WRÓBLA

Kruk, co kracze pokrakanie

krukkruk

To opowieść o inności 
Odrębność zaczyna się już na poziomie konstrukcji bajki. Pan Poeta odróżnił ją od poprzednich bajek, zmieniając układ rymów z charakterystycznego dla siebie AABB na AABCCB. Tym sposobem "Kruk” jest inny także pod względem formalnym, co jeszcze mocniej podkreśla wymowę samej bajki. Opowiada ona o Kruku, który  budzi się w zagranicznym mieście. Czuje się obco, bo nic nie rozumie – tak jak i inni jego krakania. Jednak zamiast niechęci bohater wzbudza ciekawość. Inne zwierzęta dopytują go o pochodzenie, fotografują się z nim i zapraszają do siebie. Są wobec niego serdeczni, co widać szczególnie w warstwie ilustracyjnej.

Inne miasto, inny język
Bajkę można interpretować także jako zachętę do nauki języków obcych. Oprócz wartości edukacyjnej, ta książka dla dzieci ma też wartość logopedyczną. Pełno tu zbitek "kra", "krakanie”, "pokrakany”, dzięki którym można bardzo kreatywnie ćwiczyć aparat mowy. To także bajka o podróżowaniu, co zauważyła blogerka i podróżniczka, Iwona Kwasiborska.

Warto jednak zauważyć, że Kruk nie wścieka się na obcych jak Wróbel. Mieszkańcy miasta, w którym się obudził, akceptują go co najmniej tak, jak Kura samą siebie. Doceniają jego "inność”, robią mu zdjęcia, przeprowadzają wywiady. Są ciekawi "obcego”, a "inność" ich interesuje, a nie przeraża.  Na tym właśnie polega tolerancja, której uczy Pan Poeta.

ZAMÓW KRUKA